poniedziałek, 20 października 2014




W Straży Miejskiej już od dłuższego czasu śmierdzi kryzysem wizerunkowym. Zaczęło się chyba od tego jak zaczęto domniemywać, że do SM(straży miejskiej) idą te debile, które nie dostały się do Policji. Nie wiem ile w tym prawdy, ale trzeba przyznać, że strażnicy inteligencją nie grzeszą. Przynajmniej Ci z którymi ja miałem styczność. Potem na TVN Turbo rozpoczęto emisje programu jakiegoś typa, który śledzi strażników i sprawdza czy rozstawią poprawnie foto radary. Czyta im tam instrukcje, powołuje się na przepisy, lata z tą kamerą. Oglądałem jeden odcinek, ogólnie spoko i ciekawe, ale też niemiłosiernie ciśnie po mundurowych  i przedstawia ich w co najmniej żenującym świetle. 

19 października akcja pobitego dzieciaka, bo nie chciał się wylegitymować, rozpętała szał w sieci i mediach. Pierwszy raz filmik ujrzałem na fejbuniu, ktoś wrzucił, ale nawet go nie odpaliłem (Link). Potem siadam o 19:00 do Faktów na TVN i pierwszy news, a tutaj ten filmik! To już wiedziałem, że będzie grubo. Chłopaka generalnie pobili, to fakt. Nie powinni tego robić, to fakt2. Są kretynami, że tak postąpili fakt3. I tak bym pewnie mógł do 10, ale to nieważne. Ważne jest to jak na to wszystko patrzymy. Czy rzeczywiście pobiliby go za brak dokumentów? Wyobrażacie sobie taką sytuacje, że idziecie po bułki do sklepu, bo ok, wtedy dokumentów możecie nie mieć, jak jesteście normalnymi ludźmi i nagle woła Was patrol do wylegitymowanie się. Wy nie macie papierów. Dostajecie wpier***. No sorry... Po pierwsze, normalny człowiek zawsze ma ze sobą dokumenty, albo przynajmniej mi się tak wydaje, że tak powinno być. Po drugiej, NIE WIERZĘ, że ten szczun nic nie robił i dostał za nic. Na pewno kozaczył, na pewno się z nich śmiał, albo jest im po prostu znany. Ma tak zwaną "przeszłość" i miarka tego dnia się przebrała. Po trzecie, coś mi śmierdzi z dyktafonem, kiedy mógł go włączyć? Zawsze chodzicie z włączonym dyktafonem, ale z bez dokumentów? Według mnie on ich po prostu sprowokował.

Po czwarte, uwierzcie mi, ja takich cwaniaczków niestety znam na wylot. Kolega z tego artykułu to mój sąsiad. On nie siedział tylko za "okradanie piwnic". On ćpał, zastraszał współlokatorów, w tym mnie- dostałem wiadomość na drzwiach "zabije Cię kurwo", był po prostu niebezpieczny. Oczywiście był też dilerem. A dostał za to, że się chwalił, że jest nietykalny. Jak później było widać noga jednak była "tykalna" , a nawet podatna na złamania.Więc ja od czasu tamtego artykułu, na który dziennikarze z Gazety Wyborczej po prostu dali się naciągnąć, nie wierzę w "bezpodstawne pobicie" przez policjantów/SM.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że nie powinni tego robić. Co do tego się zgodzę.

Od strony wizerunkowej ze strażą miejską jest po prostu fatalnie. Nie znalazłem, a szukałem(!), żadnego sprostowania z ich strony. Nie wliczam tej beznadziejnej wypowiedzi generała, czy kto tam jest, straży miejskiej, którą usłyszałem w TV. Z tego co widzę nie prowadzą też  konta na Fecebook'u, ani innym socialu, przynajmniej ja nie mogę go znaleźć. A na przykład Policja prowadzi. Podsumowując, straż miejska jest w ogromnym dołku i w mojej opinie skończy się to rozwiązaniem tej instytucji(albo grubą restrukturyzacją) w najbliższym czasie, pomimo tego, że tak pięknie zbiera $ z mandatów. A ta sytuacja niespecjalnie przyspieszy ten proces, tylko będzie kolejnym potwierdzeniem tego, że w Polsce największym złem zaraz po cyganach jest straż miejska. (Dzięki Żółw za to stwierdzenie!)

5!

0 komentarze:

Prześlij komentarz