poniedziałek, 11 maja 2015


Moja babunia należy do bardzo specyficznej grupy społecznej, choć bardzo klarownej w swoich poglądach. Grupa ta nosi charakterystyczne na głowie czapki, słucha tylko jednej stacji radiowej, a co za tym idzie… Stoi ZAWSZE za konkretnym politykiem i jego partią. Partia do której należy ów polityk ma w swojej nazwie dwa słowa – "Prawo" oraz "Sprawiedliwość". Od dłuższego czasu babcia bardzo lubi wpływać na nasze(rodzinne) polityczne wybory. Tak było podczas ostatnich wyborów prezydenckich, tak było podczas ostatnich wyborów parlamentarnych, a nawet tak było podczas ostatnich wyborów samorządowych. Wpływanie to odbywało się na różny sposób, od telefonów, w których dostawałem na twarz" GŁOSUJ NA JARKA! On jest jedyną nadzieją!". Po zabieranie kartek do głosowania i zakreślania swojego kandydata – po tym incydencie już nie poszedłem więcej z babcią na wybory.

Dlatego tak mocno zdziwił mnie telefon, który odebrałem w sobotni wieczór. Babcia namawiała mnie, żebym zagłosował na… KUKIZA. Szczęka mi opadła – nie domyślałem się, że sztabowcy partii, która ma swojej nazwie słowa: "Prawo" oraz "Sprawiedliwość" wymyśli aż tak sprytny ruch! Wiadomo, że ich mega-anty fani, ludzie, którzy wręcz brzydzą się i boją się niektórych wypowiedzi członków tej partii – do których ja się zaliczam – pod żadną presją nie zagłosują na nich. Obrali więc inną strategię. Będą swoim wyznawcą kazali – do których niestety zalicza się mama mojej mamy–  namawiać członków rodzinny do głosowania na Kukiza, by czasem nie zagłosowali na Bronka.

Jestem ciekawy czy ta historia ma też drugie dno. To znaczy, czy to nie jest na zasadzie robienia sobie pleców na drugą turę. Kukiz NA PEWNO szybciej poprze Dude, w II turze, niż Bronka, więc jego wyborcy, albo przynajmniej ta część co pójdzie głosować, poprze właśnie jego, a nie obecnego prezydenta.

Niestety, nowa babusiowa strategia dała ciała, bo o ani po drodze mi do Bronka, ani tym bardziej do Kukiza, bo jak już dzisiaj wspomniałem:


Dlaczego tylko jedna noga? Dlaczego zabrakło drugiej, czoła i pozostałych kończyn? A no, bo zgadzam się w 80% z Panem Tomkiem. Kominek(czy tam teraz Jejson)pojechał ostro, ale trochę za płytko. Dla mnie, fakt, głosowanie na Kukiza "bo zmieni polszkę", "bo zniszczy podatki i będę bogaty", "bo jest spoza systemu" jest debilizmem, bo jak napisał Jejson w tym artykule, prezydent NIE MOŻE TEGO ZROBIĆ, tym bardziej "JAK JEST SPOZA SYSTEMU", bo kto go poprze na Wiejskiej? – Wipler? i kto dalej?

Zabrakło mi jednego. Fakt jak ktoś myśli tak jak jest to wyżej opisane to wstyd z nim iść do łóżka, bo to kretynizm, a w kretynizm wierzą tylko kretyni, a oni zaś są bardzo słabi w łóżku.

Kominek zapomniała o jednym. Głosowanie na kogoś takiego jak Kukiz może być oznaką niezadowolenia z obecnej władzy i możliwością tego ukazania. Nie chcę Komorowskiego. Nie chcę Dudy. Nie chcę PSLciaka. Chcę coś innego.Chcę kogoś innego. Coś ogólnie innego w polityce. Chcę świeżości tam gdzie śmierdzi stęchlizną.

Może Kukiz nie jest idealny. Korwin na pewno nie jest doskonały. Wilk może też nie jest kapitalny – ale oni jako jedyni wprowadzają ŚWIEŻOŚĆ do tej strasznej, polskiej, więc naszej polityki. Ta świeżość może nie jest rozsądna, może nie podpiszę się pod nią prof. Balcerowicz i powie "daje okejke!". Na pewno nie podpiszą się pod nią najlepsi ekonomiści tego kraju, bo te rzeczy są NIEREALNE, ale są…

… INNE. A jak widać 20% polskich wyborców chce czegoś INNEGO — ŚWIEŻEGO! To jest ok. Chęć pokazania pragnienia świeżości, a nie wiara w to, że jakiś muzyk zmieni Polskę będąc prezydentem.



0 komentarze:

Prześlij komentarz